poniedziałek, 5 maja 2014

[RECENZJA] Seria Yans - Dobre bo…polskie!


 
Kącik ten chciałem otworzyć komiksem dla mnie niezwykłym.
Zapytacie zapewne dlaczego sięgam właśnie po ten tytuł  i tę serię? Odpowiem tak…


Dawno ,dawno temu , w 1984 r.(cóż za dziwna orwellowska zbieżność dat…?) w czasopiśmie harcerskim „Świat Młodych” zaczął się ukazywać komiks -Jan – przybysz znikąd. Przez 14 odcinków gościł na ostatniej stronie tego czasopisma. Niestety ówcześni racjonalizatorzy (czytaj cenzorzy) nie obeszli się z nim zbyt łaskawie. Z albumu , który ukazał się po raz pierwszy w 1983 r. pod tytułem „Hans -Ostatnia wyspa” pozostało nieco ponad połowę. Z wiadomych przyczyn nie będę wymieniał oryginalnego tytułu serii, gdyż była nieco nietrafiona. Dalej będę używał tytułu serii bliższej polskiemu czytelnikowi.
Autorami był znany na zachodzie polski rysownik Grzegorz Rosiński (współtwórca serii Thorgal) i scenarzysta André-Paul Duchâteau. W późniejszym czasie rysowanie serii kontynuował inny polski rysownik  Zbigniew Kasprzak. Nie były to czasy łatwe dla tego rodzaju sztuki. Mimo licznej rzeszy zwolenników komiks nie mógł  się przebić w tej rzeczywistości i trafić do szerokich mas .Kojarzony z kulturą zachodu nie był zbyt mile widziany na terenie Bloku Wschodniego. 



http://2.bp.blogspot.com/-UCPfxbXo-0g/UytvU5nR9UI/AAAAAAAADQY/SJcDDJW5ye0/s1600/hh.png

Dziwne, że w ogóle zdecydowano się ten komiks opublikować. Zmieniono oryginalny tytuł komiksu z Hansa na Jana, a kilka lat później przy pełnych wydaniach albumowych na Yansa. Prawdziwych powodów nie poznamy  nigdy, chyba że po tylu latach odezwałby się  ktoś związany ze Światem Młodych lub osoba której temat  mógłby być znany. Przypuszczam tylko, że po „kastracji” tego komiksu i odpowiednim zmontowaniu jego treści, uznano go za przydatny ideologicznie. Pozbawiono utwór istotnych wątków, „wycięto” niektóre ryzykowne treści, co  nie wyszło komiksowi na dobre. „Wielki Brat” czuwał nad poprawnością ideologiczną treści, które mogły trafić do ludu. Przypomnijmy tylko , że wiele utworów literackich było wtedy zakazanych, a wśród nich krytyka ustrojów totalitarnych George’a Orwella.
Przeszłość narodu polskiego i połowa lat osiemdziesiątych nie nastrajały zbyt optymistycznie. Niewiele czasu upłynęło od  wprowadzenia stanu wojennego. Na zawsze w pamięci pozostanie widok podążających ulicami kolumn wozów bojowych, i czołgów, godziny policyjnej czy patroli żołnierzy.
Strach przed mówieniem tego co się naprawdę myśli towarzyszył w tamtych czasach ludziom na co dzień. Za jedno nieopatrznie wypowiedziane słowo można było trafić do więzienia lub narazić się na inne nieprzyjemności...





http://4.bp.blogspot.com/-iCLRvijr83k/U2eJXe8JGmI/AAAAAAAAEfI/gT3LvCoszmA/s1600/gg.pngNasz rysownik był obecny na Zachodzie od 1976 r, kiedy zaczął rysować serię Thorgal. Jednak na dobre z całą rodziną udało mu się wyjechać do Belgii po ogłoszeniu stanu wojennego. Na kadrach omawianego komiksu widzimy jakie piętno wywarły na nim tamte czasy.
Nie bez powodu komiks ten, a przynajmniej jego pierwsza część, dotyka problemów ówczesnego świata...
W naszym świecie mamy do czynienia z wyścigiem zbrojeń i widmem konfliktu nuklearnego. W świecie Jana oglądamy Ziemię dotkniętą potężnym kataklizmem.
Tytułowy bohater pojawia się w tej rzeczywistości nie wiadomo skąd. Nic nie pamięta. Pamięć wraca mu dopiero na skutek traumatycznych przeżyć. Autorzy komiksu pokazali głównego bohatera Yansa, jako człowieka bez przeszłości – bohatera, który niewiele pamięta. A czymże jest człowiek bez świadomości swojego pochodzenia?
Przez wiele lat naszej historii okupanci próbowali  wymazać pamięć niegdyś dumnego narodu - nie udało się tak naprawdę żadnemu z nich.
Początek komiksu przenosi nas na jałową powierzchnię Ziemi , którą pokrywają ogromne kratery po wybuchach pocisków.
Z opowieści jednej z głównych postaci -Orchidei –późniejszej miłości Jana-Yansa, dowiadujemy się o tym, jak nagle życie na Ziemi  zostało pochłonięte przez zabójczy mróz. Na jednym z  kadrów widzimy skały. Ale uważny obserwator- czytelnik zobaczy tam coś więcej. Dostrzeżemy tam uwięzione w lodowym uścisku zwierzęta. 


http://2.bp.blogspot.com/-YI6auFakOoQ/UytxyetAT6I/AAAAAAAADQs/HSSOGzTk5EM/s1600/jj.png

„Miasto było ostatnią kolonią ludzką” o czym dowiadujemy się już z pierwszego kadru komiksu. To ogromne dzieło człowieka wznosi się ponad spokojną linię horyzontu, będąc ku ironii losu- świadkiem rozumu i ogromnych umiejętności człowieka
Ale gdzieś tam pośród ruin i skał żyją wolni ludzie Te niedobitki dawnej, ludzkiej cywilizacji tzw. łupieżcy , którzy mieli to nieszczęście , że przeżyli, zmagają się z z zimnem , głodem i innymi przeciwnościami losu. Toczą nieustanną walkę o przetrwanie. Walkę nie tylko z dziwnymi  , zmutowanymi stworzeniami ale również z wrogimi mieszkańcami MIASTA.
Bardzo trudno było dostać się do miasta, by korzystać z dobrodziejstw dawno minionej cywilizacji. 

Najłatwiejszym sposobem było wydanie jednego z „łupieżców”. W nagrodę można było liczyć na przywileje „ mieszczanina”- ciepło, dostatek i różnego rodzaju rozrywki . Jak widzimy donosicielstwo często przynosiło i przynosi ludziom wymierne korzyści, a w tamtych czasach było szczególnie rozpowszechnione. Podążając wraz z ich autorami po kolejnych stronach tego komiksu widzimy cudownie wykreowaną wizję świata i, która tak naprawdę ma wiele odniesień do czasów współczesnych.  Możemy niemal dotknąć świata przyszłości, który obecny jest w wielu wymiarach czasowych- teraźniejszości i przeszłości.



http://3.bp.blogspot.com/-au1RtMB7shs/Uytx2jE41iI/AAAAAAAADQ0/IRlnofMxIDc/s1600/xx.pngMoże trudno pojąć to współczesnemu miłośnikowi komiksów, któremu dziś stosunkowo łatwo dotrzeć do dowolnego tytułu. W tamtych czasach wyczekiwaniu pod kioskiem Ruchu na kolejny odcinek przygód Jana towarzyszyły czytelnikowi zupełnie inne emocje. Kiedy komiks ten po raz pierwszy ujrzał światło dzienne świadomość niebezpieczeństwa i zagrożenia była bardzo realna.
Na tamte czasy był to komiks niezwykły. Cudownie lekka kreska p. Grzegorza Rosińskiego - dosłownie fantastyczny scenariusz  Duchateu -czyniło to dzieło wyjątkowym. 

http://2.bp.blogspot.com/-mccyF2wL6hY/Uytx7MlRFdI/AAAAAAAADQ8/iYHKZRgaDgo/s1600/zz.pngCzytając zmanipulowaną wersję komiksu w Świecie Młodych , a w szczególności streszczenia poprzednich odcinków, można było odnieść nieodparte wrażenie wiszącego nad naszym światem nie innego ale kapitalistycznego zagrożenia.
Jak potężna bywa sztuka manipulacji ludzi będących u władzy i narzędzi w ich rękach?
Nieważne w jakich czasach i kto nami manipuluje. Pamiętajmy, że nadal są rejony na świecie w których  żyje się podobnie- dniem dzisiejszym, w ciągłym zagrożeniu,  bez prawa do przyszłości czy własnych marzeń.

Nadal dotyka nas działalność „prawnych złodziei” ludzi, instytucji czerpiących korzyści z pracy naszych rąk, a tak nazwanych przez  autorów komiksu.
Podobnych sformułowań i określeń używał autor powieści „1984” nadając nowe znaczenie wyrazom lub „zlepkom wyrazowym”.
„Gra kolektywna” została usunięta z wersji publikowanej w Świecie Młodych.
Autorzy komiksu przewidzieli na wiele lat przed powstaniem takich programów jak Big Brother do czego może posunąć się „rozrywka”. Próbuje ona odciągnąć uwagę prostych ludzi od problemów naprawdę istotnych
Tego typu atrakcje „produkowane” są w celu uzyskania większej oglądalności ,wyrażonej coraz większą liczbą oraz ciągłej pogoni za nowymi bodźcami.
Tutaj autorzy idą znacznie dalej. Rola widza nie ogranicza się tylko do roli obserwatora, ale co jest najbardziej przerażające, staje się on współuczestnikiem widowiska- zbiorowego zabójstwa „łupieżców”. Trafiamy, wzorem czasów starożytnych na „arenę .zmagań gladiatorów”. Niewinni ludzie przeciwko rządnym krwi mieszkańcom miasta.
Jeśli przyjrzymy się uważniej na kadr drugi zobaczymy publiczność których twarze przypominają ludzi oglądających wieczorem …telewizję. Niebieska poświata widoczna na tym kadrze jeszcze bardziej to uczucie potęguje.
Scenarzysta wraz z rysownikiem pokazali nam tak naprawdę problemy z jakimi boryka się świat  przyszłości, ale również przeszłości i obecny. W zadziwiający sposób przekazali czytelnikowi coś znacznie więcej niż ciekawą fabułę i fajną kreskę. Dobry komiks powinien wywołać chwilę zastanowienia i moim zdaniem seria Yans  do takich komiksów należy. Gorąco polecam czytanie komiksów, tak jak przeczytanie dobrej ksiązki czy obejrzenie filmu. Niewątpliwie ta forma sztuki wcale nie musi być prosta w odbiorze –choć niektórzy po niej tego oczekują i za taką ją uważają.

Seria Hans ( w Polsce wydana pod tytułem Yans, a w 1984 fragmenty 1 części ukazały się pod tytułem Jan w numerach Świata Młodych)
Scenariusz: André-Paul Duchâteau
Rysunki: Grzegorz Rosiński, od odc.6-go Zbigniew Kasprzak(Kas)
Kraj wydania: Belgia, Język francuski
Data pierwszego wydania: 1983 - 2000
Wydawca: Le Lombard

  1. Ostatnia wyspa (1983; I wydanie polskie 1988 pt. Przybysz z przyszłości, II wyd. pol. 2002)
  2. Więzień wieczności (1985; I wyd. pol. 1988, II wyd. pol. 2003)
  3. Mutanci z Xanai (1986; I wyd. pol. 1988, II wyd. pol. 2003)
  4. Gladiatorzy (1988; I wyd. pol. 1989, II wyd. pol. 2005)
  5. Prawo Ardelii (1990; I wyd. pol. 1990, II wyd. pol. 2006)
  6. Planeta czarów (1992; I wyd. pol. 1998 w czasopiśmie "Świat Komiksu", II wyd. albumowe 2004)
  7. Dzieci nieskończoności (1994; wyd. pol. 2001)
  8. Oblicze potwora (1996; wyd. pol. 2001)
  9. Księżna Ultis (1997; wyd. pol. 2001)
  10. Tęczowa plaga (1998; wyd. pol. 2002)
  11. Tajemnica czasu (1999; wyd. pol. 2002)
  12. Kraina otchłani (2000; wyd. pol. 2003)

Gleb’an

0 komentarze:

Prześlij komentarz